Tytułem refleksji....

Witajcie,
Zbudził mnie dziś rano dzwonek z wiadomością: "Widziałaś, czytałaś?"
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3960309,marcin-kowalski-rekomendowany-na-dyrektora-teatru-polskiego-w-pozanniu,id,t.html
Otrzeźwiałam z resztek sobotniego ranka, włączyłam Milady, przeczytałam. Jednak dalej coś mnie gryzło... Uwierało, jak kawałek skórki w napiętku, kiedy nie do końca jeszcze rozchodzi się Martensy; trochę czasu mi to zajęło, zanim doszłam co - ale rozszyfrowawszy...
Świadomość, że dziennikarze i krytycy winni zacząć dostrzegać świadomość zjawisk, które się wokół nich dzieją, a nie tylko zasypywać ludzi codziennie kolejnymi stertami - najczęściej brutalnych, smutnych, opisujących stan zastany bez nadziei na jakąkolwiek chęć chociażby zmiany- faktów i nowin...
Co z tego, że dowiem się, iż nominalnie Marcin Kowalski ofiarował Celebrycie Polskiego Świata Teatralnego w prezencie
(na jak długo? czytaj: ile wytrzyma  poznański szacowny Teatr Polski, zanim stanie się ruiną instytucji kulturalnej, zostanie "wyssany do cna z sił, zasobów i możliwości", po czym Boski Maciej znajdzie sobie nowe żerowisko...?!),
 skoro mój głos nic lub prawie nic nie zmieni...??!!!!!!!!!!!!!!
Dlaczego nauczyliśmy się,że piszemy artykuł i czekamy na kogoś, kto podejmie się roli Naprawcy, Wybawcy z kłopotów, Lekarstwa?! Nie łaska podnieść pięść, walnąć czasem głową, glanem lub bejsbolem w mur?! Oczywiście glan , głowa i bejsbol są przekorne i przenośne; słowa, jeśli mądre, słuszne, scelowane i wyważone mogą wystarczająco dużo lub nawet więcej - tylko potrzebne są trzy drobiazgi, maleńkie, niewinne...
  Dobry słuszny plan działania, Odwaga Cywilna oraz Chęć zmiany...! TO ZDAJE SIĘ OSTATNIO TOWARY DEFICYTOWE...?
Nie twierdzę,że nie ruszę do boju, gdy będzie trzeba - ale tym razem poczekam na to, co zrobią Szanowni Koledzy i Koleżanki po fachu w Poznaniu; buntownicy żyją wszędzie, trzeba ich tylko przekonać do swojej idei oraz zagrzać do walki...!

Popularne posty z tego bloga

Jak się uczy Nad-Grzeczną dziewczynkę asertywności, odwagi i radości życia?

Jak sprawić, by Dzieci pokochały klasyczne bajki, a Dorośli wrócili do Krainy Baśni…?

Drzewo o korzeniach na obie strony. Rzeka, której oba brzegi w sumie podobne są...