Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 21, 2018

Jak to jest nie mieć Anioła Stróża i być arcy-pechową ?

Obraz
Czyli o pisaniu o sprawach i pojęciach najważniejszych dla dzieci od lat 3 do 193. Z polotem, dowcipem, wyobraźnią, rytmem, nade wszystko przepiękną polszczyzną.  Ogólnie mówiąc: za co lubelska krytyczka kocha świat pojęć, uczuć i emocji Marty Guśniowskiej i dlaczegóż to w dzisiejszym świecie teatralnym „Wartość Dodana”?

Tak się zdarzyło, iż grudzień ubiegłego roku na lubelskich scenach zaczął się i skończył dwoma spektaklami „dla Dzieci od lat 3 do 193”. Jednako ważnymi, istotnymi i cennymi, będącymi wspaniałą bazą dla dyskusji międzypokoleniowych. Będącymi krańcowo odmiennymi w języku, fakturze i materii; choć w sumie tematycznie podobnymi. Oba teksty popełniły młode autorki, związane zawodowo ze znaczącymi polskimi scenami lalkarskimi: Marta Guśniowska i Malina Prześluga. Za tekstami tej pierwszej przepadam od stycznia 2015r., wobec języka sztuk tej drugiej jeszcze jestem krytyczna. Bohaterką tego eseju zostanie Marta Guśniowska i jej bajkowy, choć w sumie jednak niezwykle poważny ż…