Posty

Wyświetlanie postów z listopada 15, 2015

„(...)Wsi spokojna, wsi wesoła – któż twój urok pojąć zdoła(..-)”

Obraz
Wrócę przed północą” Petera Colley’a, polska prapremiera na Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Jenny Sanderson - młoda piękna dwudziestoparolatka, córka rektora Uniwersytetu, zabezpieczona finansowo. Wrażliwa, delikatna, inteligentna, obdarzona duszą artystki i niesłychaną przenikliwością (trochę jak Audrey Hepburn w „Doczekać świtu”, niekiedy jak Mia Farrow wykreślona reżyserską ręką Polańskiego). Przy boku mająca inteligentnego, przystojnego, troskliwego męża Grega; (pozornie) kochająca i kochana. Jednak życie i rzeczywistość mają wobec niej zgoła inne plany. Kręcąca i stale wtrącająca się absolutnie we wszystko szwagierka Laura (zawsze ładniejsza, elegantsza, wszystko wiedząca i umiejąca lepiej!), potem wypadek i śmierć teściów, oddalenie się męża. Każdy człowiek ma określoną wytrzymałość, Jenny bynajmniej nie była z adamantu; skończyło się na załamaniu nerwowym. Kiedy ponownie wróciła do rzeczywistości, Greg, pełen czułości i troski o stan nerwów swego Skarbu, wynajął uroc…